Najmniejsze mieszkania na rynku

Wynajem studenckiego mieszkania przez pięć lat to niemałe koszty. Rodzice często wolą więc zaciągnąć kredyt i kupić mieszkanie, które będzie służyć młodemu człowiekowi także po zakończeniu edukacji.

Dla studentów kupowane są mieszkania małe, za to w dogodnej lokalizacji. Niekoniecznie w samym centrum, bo tam ceny są zbyt wysokie, ale gdzieś, skąd jest dobry i szybki dojazd na uczelnię. Takie mieszkanie jest doskonałą inwestycją, bo nawet gdy student po ukończeniu szkoły nie zechce zostać w tym mieście, lokal o takich parametrach bez trudu można sprzedać za korzystną cenę albo wynająć ze sporym zyskiem. Mini-mieszkania najlepiej się sprzedają w okresie poprzedzającym rok akademicki, bo wtedy właśnie młody człowiek zaczyna planować przyszłość w nowym miejscu. Rodzice szukają zazwyczaj mieszkań już ukończonych i urządzonych, tak by dało się do niego wprowadzić od razu po odbiorze kluczy.

apartments-924786 640

Miesięczna rata plus opłaty za mieszkanie są prawie tak samo wysokie jak czynsz płacony w ramach najmu. W stolicy nie da się znaleźć kawalerki poniżej 1200 złotych miesięcznie, koszt własnego lokum, nawet gdy jest trochę większy, i tak jest lepszym rozwiązaniem, bo płacimy na swoje i po studiach nie trzeba się martwić o nową miejscówkę. Małe mieszkania kupowane są także dlatego, że znacznie łatwiej je utrzymać – mają skromny czynsz i nie generują wysokich opłat za media. Można się spodziewać, że trend budowania mini-mieszkań jeszcze bardziej się nasili, bo i absolwenci zwracają uwagę na podobne mieszkania.

Share

Redakcja poleca

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij